Federico
Nie, pójście do Leona to zły pomysł. Muszę wymyślić coś lepszego. Co jeśli to, o czym pomyślałem, naprawdę by się wydarzyło? Fede, co ty odwalasz? Po prostu idź i ją przeproś!
-Violu, moge wejść?
-Co chcesz?
-Wytłumaczyć.
-Nie chce mi się z tobą rozmawiać.
-To chociaż posłuchaj. Violu, ja cię tak strasznie przepraszam, byłem zauroczony Larą, no i tak jakoś wyszło...
-Nie mam ci tego za złe. Federico, jesteś dla mnie jak brat, nie gniewam sięna ciebie, po prostu smutno mi. Leon mi nie uwierzył.
-Nie przejmuj się nim.
-Ale nie potrafię. Fede, ja go kocham.
-Violu, wymyślimy coś.
-Mam nadzieję.
Camila
Szukam Naty, Maxiego, Fran i Marco. Razem z Brodwayem musimy się ich zapytac, czy chcą z nami jechać do Brazylii. O widzę ich!
-Fran! Poczekajcie! Musimy z wami pogadać!
-Co jest?
-Brodway jedzie w wakacje do Brazylii i chce, żebyśmy pojechali razem z nim!
-To świetny pomysł! Odpoczniemy trochę od tego nudnego Buenos Aires.
-Tylko jeszcze muszę znaleźć Leona i Violę.
-Nie radzę- podeszła do nas Ludmiła- oni zerwali, na pewno nie będą chcieli jechać.
-A ty Ludmiła skąd to wiesz? To pewnie przez ciebie!
-Nie, tym razem nie. Nie mam zamiaru już się wtrącać w ich związek- byłam zszokowana. Ludmiła? Ta wredna jędza odpuściła Violi? To niemożliwe.
-Wiem, że wydaje się to wam dziwne, ale ja zrozumiałam swój błąd. Nie mam zamiaru go powtarzać. Chciałam przeprosić również was. Ostatnio byłam strasznie nie miła.
-Nie wiem, czy mówisz szczerze- powiedziałam- ale ja ci wybaczę. Nie wiem jak reszta.
-My też ci wybaczamy- powiedziała Fran- co było minęło.
-Dziękuję wam.
-Ludmi, mam taką jedną propozycję- mam nadzieję, że dobrze robię- Może chciałabyś jechać z nami w wakacje do Brazylii?
-Tak, pewnie, bardzo bym chciała!
-No to jesteśmy umówieni. Okey idziemy do domu. Na razie Ludmi!
-Poczekajcie, odwioze was. Mam duży samochód, pomieścimy się tam wszyscy.
-Dobrze, dziękujemy- wsiedliśmy do samochodu Ludmi. Ruszyliśmy. W pewnym momencie zauważyłam, że Ludmiła wygląda jakoś dziwnie.
-Ludmiła, co ci jest?- powiedział Maxi- może ja poprowadzę?
-Wszystko okey, trochę mi się zakręciło w głowie.
Ludmiła
W rzeczywistości naprawdę źle się czuję. To pewnie z przemęczenia. Zaraz pojadę do domu i odpocznę. Nagle obraz zaczął mi się kręcić we wszystkie strony. Czułam się jak w transie. Ostatnie co usłyszałam to krzyk: Ludmiła! Ciężarówka!...
---------------------------------------------------------------------------
W końcu nowy rozdział. Mam nadzieję, że wam się podoba
Konstancja :*