Violetta
-Posłuchaj, Jade zamieszka z nami na pewien czas?
-Co?
-Sąsiad zalał jej mieszkanie. Teraz trwa remont i Jade nie ma się gdzie podziać.
-No dobra- w sumie nie znam dobrze Jade, mam nadzieję, że w końcu to się zmieni. Poszłam do swojego pokoju.
Federico
Za chwilę przyjdzie do mnie Lara. Ale się cieszę.
Przygotowałem kilka przekąsek. Viola mówiła, że jestem dobrym kucharzem. O, ktoś puka do drzwi, to pewnie ona.
-Cześć Lara.
-Hej.
-Zapraszam do środka- zaprowadziłem ją do swojego pokoju. Przygotowałem dla niej talerz. Zaczęliśmy jeść.
-Fede, to jest naprawdę smaczne.
-Dziękuje, sam przygotowywałem.
-Masz wielki talent kulinarny.
-Serio?
-Serio. Potrafisz świetnie gotować. Nalejesz mi trochę soku?
-Oczywiście.
Lara
Okey. Widać już mam nad Fede pewną kontrolę. Teraz muszę go przerzucić na swoją stronę. Ale jak zacząć?
-Fede...
-Tak?
-Wiesz co, uważam, że Leon nie jest odpowiedni dla Violi.
-Też tak myślę. Ale to Viola decyduje o swoim życiu. Ja nie będę się mieszać.
-Ale Fede. A jeśli Leon ją skrzywdzi? Pozwolisz na to, żeby cierpiała?
-Wiesz, nie myślałem o tym. Byłem pewny, że Viola bardziej cierpi jak z nim nie jest.
-Jestem dziewczyną i wiem coś na ten temat. Viola popłacze trochę, a potem jej przejdzie i znajdzie sobie kogoś, przez kogo nie bedzie cierpieć.
-Masz rację. Viola to super dziewczyna, zasługuje na kogoś lepszego niż Leon. Ale jak to jej wytłumaczyć?
-Wiesz, mam pewien plan...
Violetta
Rozmawiałam przed chwilą z Leonem. Powiedział, że Fede napisał dla niego super piosenkę. Bardzo się z tego cieszę. Położyłam się na łóżko.Otworzyłam pamiętnik. Drogi pamiętniku. Jutro mamy występy. Trochę się stresuję, ale niezbyt mam czym. Piosenka, którą napisała dla mnie Ludmiła jest świetna. Ciekawe, jak poradzą sobie inni. Trochę martwię się co do Leona i Fede. Od początku nie mieli ze sobą dobrych kontaktów. Mam nadzieję, że sobie poradzą. O i jeszcze jedno, Jade zamieszka u nas na jakiś czas. Będę miała okazję lepiej ja poznać. Dobranoc. Położyłam się spać, jutro jest ważny dzień.
Następnego dnia
Lara
Fede jest idiotą. Uwierzył we wszystko, co powiedziałam. Jest taki łatwowierny. Wymyśliłam super plan. Dowiedziałam się, że Ludmiła napisała dla Violi piosenkę o miłości. Viola śpiewając ją będzie myślała zapewne o Leonie, a ja zrobię wszystko, by Leon odebrał to jak najgorzej. Uczniowie zaczęli po kolei śpiewać swoje piosenki. O, teraz ja. Moja wielka chwila. Zaczęłam śpiewać. Po paru minutach zeszłam ze sceny. Przyznam, że wyszło mi świetnie. Teraz kolej na Violę. Zaczęła śpiewać. Poczekałam na odpowiedni moment i dałam znak Federico. A on...
----------------------------------------------------------------
To wszystko na dzisiaj. Naprawdę przepraszam, że nie było ostatnio rozdziału, ale ten tydzień był dla mnie naprawdę męczący i nie miałam za bardzo na to czasu.
Konstancja :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz