wtorek, 10 września 2013

Rozdział XXXVI

Federico

-Ale Lara, a co z nami?
-Jakimi nami? Nie ma żadnych nas! Ty myślałeś, że jak napiszesz za mnie piosenkę, to zaraz będę twoją dziewczyną? O nie, nie ma mowy. Dobra, ja spadam. A tobie życzę powodzenia. Ciekawe, czy Viola ci wybaczy- Lara poszła sobie. Byłem zdruzgotany. Jak ja mogłem dać się jej tak łatwo omotać? Viola mi nie wybaczy. Przesadziłem. Muszę ją poszukać.

Camila

Viola bardzo ładnie zaśpiewała piosenkę, ale nie rozumiem... Te zdjęcia... Czy ona przypadkiem nie jest z Leonem? Sama już nie wiem. Złapałam Brodwaya za rękę i ruszyliśmy w stronę wyjścia. Chłopak odprowadził mnie do domu.
-Skarbie, muszę ci coś powiedzieć.
-Co się stało Brodway?
-Zbliżają się wakacje. Ja wybieram się w lipcu do Brazylii odwiedzić rodzinę. Może chciałabyś ze mną pojechać?
-Ależ Brodway, oczywiście!
-Mam pomysł, a może zabrać by resztę z nami? Byłyby to ostatnie spędzone wakacje w naszym gronie. W końcu we wrześniu każdy wyjeżdża gdzieś na studia...
-To świetny pomysł. Jutro zaproponujemy ten pomysł reszcie.
-Okey, to cześć.
-Na razie.

Ludmiła

Nie mogę tak stać i patrzeć jak Viola płacze, idę do niej.
-Violu, nie płacz, wszystko będzie dobrze.
-L-ludmiła? Dlaczego mnie pocieszasz? Myślałam, że rozbicie związku mojego i Leona było twoim głównym celem.
-Myliłam się co do was. Jest mi tak strasznie wstyd. Violu bardzo cię przepraszam.
-Nic się nie stało. Ja też się myliłam co do ciebie. Okazuje się, że jednak masz serce.
-No może takie malutkie. Obiecuję, że nie będę już się wtrącać w wasz związek. Ale nie płacz już, wszystko się jakoś ułoży.
-Ale dlaczego Fede mi to zrobił? Myślałam, że jesteśmy przyjaciółmi.
-To nie jego wina. Lara to zaplanowała. Chłopak po prostu zakochał się w niewłaściwej osobie. Nie miej mu tego za złe. Ale nie rozumiem, dlaczego Leon ci nie uwierzył. Jak ja go dorwę!
-Ma powody, by mi nie wierzyć. Na tych zdjęciach wygląda, jakbyśmy byli z Fede parą. Ja kocham Federico, ale jak brata. Zawsze był przy mnie w trudnych chwilach i jestem mu za to wdzięczna, ale nie czuję do niego to samo co do Leona.
-Oj Viola, nie przejmuj się tak. Mam pomysł. Jutro...
--------------------------------------------------------------------------
Na dzisiaj to wszystko. Dawno nie było rozdziału, ale zaczęłam chodzić do gimnazjum, no i wiecie... Nowe otoczenie, znajomi. I sorry, że taki krótki, ale nie mam weny.

Konstancja :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz