Lara
Poczekałam na odpowiedni moment i dałam znak Federico. A on puścił z projektora zdjęcia jego i Violi. Ustawił projektor tak, aby zdjęcia były pokazywane za plecami Violi. Teraz wygląda jakby Viola śpiewała o miłości do Federico. Violka cały czas patrzy się na Leona, ale mam nadzieję, że on tego nie zauważa. Chłopak naprawdę się postarał puszcza teraz takie zdjęcia, że nawet ja uwieżyłabym, że są parą. O, Leon wygląda na wkurzonego, widać połknął haczyk, a pozostali są zdezorientowani. Leon wyszedł. Jak tylko Viola skończyła śpiewać, pobiegła za Leonem. Dla nich nie ma już ratunku, Leon jej nie wybaczy. Uśmiechnęłam się do Federico, dobrze się spisał. Szkoda, że zaraz posmutnieje, w końcu nie mogę trzymać go w nadzieji, że jest szansa, że będziemy parą.
Violetta
-Leon, poczekaj! Co się stało?
-Nie chcę z tobą rozmawiać.
-Ale powiedz mi chociaż, co się stało.
-Viola, okey. Nie mam ci tego za złe. Wiem, że coś czujesz do Fede.
-Co? O czym ty mówisz? Ja nic nie czuję do Fede.
-Przecież śpiewałaś o miłości do niego.
-Śpiewałam o tym, że kocham ciebie, a nie jego.
-A te zdjęcia?
-Viola nie bądź głupia. Te zdjęcia, które były puszczane podczas tego, jak śpiewałaś. Widać było, jaką szczęśliwą parę tworzycie.
-Ja nic nie wiem o żadnych zdjęciach. A kto je puszczał?
-No a jak myślisz?
-Co? Fede? Nie, na pewno nie. On by mi czegoś takiego nie zrobił. Po za tym, te zdjęcia. Skąd on je miał? Chwila... Mój pamiętnik! Nie wierzę, on grzebał w moim pamiętniku. Jak on mógł?
-Dobra Violetta, koniec tematu. Z nami koniec.
-Ale Leon, poczekaj. Ja naprawdę nic do niego nie czuję.
-No pewnie. Viola, mnie nie oszukasz.
-Leon, proszę.
-Violu, ja się na ciebie nie gniewam. Wiedziałem, że prędzej, czy później cię stracę- z oczu Leona popłynęły łzy- ale nie myślałem, że zabierze mi cię ten idiota, Fede.
-Leon posłuchaj...
-Nie przerywaj mi. Violu rozumiem, moja miłość ci nie wystarczy. Jednak nie wiem, co jest ze mną nie tak, że wolisz jego?
-Leon, ty jesteś idealny- ja też zaczęłam płakać. Nigdy nie kochałam nikogo bardziej niż ciebie.
-Więc dlaczego mnie ranisz? Jeśli mnie kochasz, to zostaw mnie. Idź do Federico i nie krzywdź mnie więcej- Leon odszedł, a ja usiadłam pod ścianą i zaczęłam płakać.
Ludmiła
Widziałam całą sytuację. Naprawdę jest mi szkoda Violi. Lara chwaliła mi się swoim planem. Teraz widzę jego skutki. Że też ja chciałam zniszczyć ich związek. Jest mi tak strasznie wstyd. Przecież oni są normalnymi ludźmi. Mają uczucia. Lara przesadziła. Najgorsze jest to, że omotała biednego Federico. Jak on potem spojrzy Violi w oczy?
Federico
Plan chyba się udał. O, idzie Lara, pewnie przyszła mnie pochwalić.
-Fede, musimy pogadać.
-O co chodzi?
-Nie będę owijać w bawełnę. Nie lubię cię. Teraz, kiedy Leon i Viola nie są razem nie jesteś mi już potrzebny.
-Ale Lara, a co z...
----------------------------------------------------------------------
Na dzisiaj to wszystko.
Konstancja :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz