poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Rozdział XXX

Angie

-Maxi, ty będziesz z Larą- z kim?- Lara chodź tu do nas! To jest Lara, nowa uczennica naszej szkoły. Mam nadzieję, że szybko ją polubicie.

Violetta

Jestem z Ludmiłą, super! A ta Lara... Ciągle się patrzy na Leona. Ej, ona się ślini. Fuj! Niech lepiej trzyma się od niego z daleka, bo nie ręcze za siebie i jej przyłożę. Zadzwonił dzwonek i wszyscy wyszliśmy na korytarz. Lara oczywiście poszła do Leona. Idę, zanim zrobi coś, czego bedzie żałować.
-Cześć, jestem Lara.
-A ja jestem Le...
-To jest Leon, MÓJ chłopak. A ja jestem Violetta.
-Miło mi. Leon, nie znam tego miejsca, czy mógłbyś mnie oprowadzić.
-Ja...
-Bardzo mi przykro- pwiedziałam powoli- ale Leon jest zajęty mną i nie znajdzie niestety czasu, aby włóczyć się gdziekolwiek z tobą, więc idź męczyć kogoś innego. Ciao bella!- powiedziałam i pociągnęłam Leona w stronę szafek.
-A co to było?- Leon był najwyraźniej zdziwiony.
-Nie widziałeś jak ona się na ciebie patrzyła? Normalnie pożerała cię wzrokiem!
-Widzę, że ktoś jest tu zazdrosny?- powiedział po czym uśmiechnął się łobuzersko.
-Jaaa? Zazdrosna? No weź przestań! Ja po prostu...No ten...
-Chodź tu ty moja zazdrośnico!-powiedział, przyciągnął mnie do siebie i lekko pocałował.

Lara

Leon... Jakie piękne imie. Ale on ma dziewczynę, tą... Jak ona miała na imię? A, Violetta. E, to nie problem. Ona mi nie przeszkodzi w zdobyciu Leona. A jaki on jest śliczny. Szkoda, że nie jestem z nim w parze. Jestem za to z jakimś Maxim. Dobra, nie ważne. Żeby zdobyć sympatię Leona najpierw muszę się pozbyć Violi. Ale żeby zepsuć ich związek potrzebuję jakiegoś sprzymierzeńca. A może ta blondyna? Wyglada na totalną idiotkę. No, zobaczymy.
-Hej, jestem Lara, a ty?
-Kim ty jesteś, żeby nie znać mojego imienia? Ja jestem w tej szkole najlepsza, najbardziej utalentowana, najładniejsza... Moje imię zna każdy.
-Przepraszam, ale jestem tu nowa i nie znam nikogo.
-Ludmiła.
-Jak?
-Lud-mi-ła. Może ci przeliterować?
-Nie trzeba, naprawdę.
-No dobra, co tak stoisz? Gadaj o co chodzi, nie mam czasu na rozmowy z pospólstwem.
-Widzisz tamtych dwoje?
-Leon i Violka, no widzę. I co?
-Strasznie mi się spodobał ten chłopak- Ludmiła obejżała mnie od góry do dołu.
-No zbyt dużych szans nie masz. Leon to chłopak położony trochę wyżej. Trochę za wysoko jak dla ciebie.
-Ale może jakoś uda mi się go jakoś zdobyć. Po za tym ta Violetta działa mi na nerwy, jest strasznie nie miła. Bardzo zależy mi na tym, aby zepsuć ich związek.
-Ja też się o to staram. Ehh, no dobra, możesz mi pomóc w tym. W końcu co dwie głowy to nie jedna.
-Okey. Świetnie.

Ludmiła

To jest naprawdę dobra okazja. Ta Lara, czy jak jej tam może mi się przydać. Oj Leon, będziesz cierpieć. A teraz muszę się zająć piosenką dla Violi. Jakby Angie nie mogła mi znaleźć kogoś lepszego.
-------------------------------------------------------------------
Na dzisiaj tyle :D

Konstancja :*


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz